Blog roku 2005

Gdzie chodzenie jest nagrodą

 

Przełęcz Orłowicza w Bieszczadach. 

Dodaj komentarz

HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.

Plain text

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Udowodnij że nie jesteś robotem!
  ____    _    ___    _____    ___  
| ___| / | ( _ ) |___ | ( _ )
|___ \ | | / _ \ / / / _ \
___) | | | | (_) | / / | (_) |
|____/ |_| \___/ /_/ \___/
Wpisz kod z ASCII art.

Komentarze

~Jolka 27 Wrzesień 2007 13:01 I marzenie spełniło się…Korona Bieszczadów zdobyta!!!Jestem WIELKA!I trochę nieskromna,ale to był „mój pierwszy raz” i w dodatku solo.Miałam farta do potęgi n-tej :wymarzoną pogodę.Aparat wprost grzał się od pstrykania!Pozdrowienia od bieszczadzkich buków,połoninek,mgieł i obłoczków…Jutro chyba będziemy płakać :Bieszczady i ja… ~Jolka 5 Czerwiec 2007 22:48 Właśnie takie mi się marzą-nie wiosenne,nie letnie… ~Marcella 10 Październik 2006 00:31 Tu nie chodzi o tylko Przełęcz Orłowicza. Myślę, że dla mnie, i dla pana Czado chyba też, nagrodą jest sam fakt MOŻNOŚCI chodzenia, cudowny dar przemieszczania się tam, gdzie nogi i oczy poniosą. I to może być dział w Gliniku Zaborowskim, to może być łąka na Posadzie, a może być i ta przełęcz – wszędzie tam, gdzie przypomina nam się, skąd jesteśmy i dokąd idziemy. A przynajmniej dokąd powinniśmy iść. ~evita 9 Październik 2006 16:23 dlaczego chodzenie po Przeleczy Orlowicza jest nagroda wg.Pana ? ~Majolla 9 Październik 2006 08:01 Tak jak oglądanie twoich zdjęć…. rozsznurowana@op.pl 9 Październik 2006 02:40 pol zycia tam spedzilam