Blog roku 2005

Archiwum miesięczne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Smerek, widok z Działu, w Bieszczadach.


W Bieszczadach.

Narty… Dopiero po dodarciu w takie miejsca, w takim śniegu, można w pełni docenić geniusz tego wynalazku. Gdyby się tu popsuły, samodzielny powrót do cywilizacji byłby bardzo trudny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niebieskie niebo, śnieg, słońce realnie istnieją. Dowodem są choćby zdjęcia. Trudno w to uwierzyć tu na dole…

 

Taką zimę pamiętam z czarno-białych pocztówek i albumów. Teraz „jest moja”.

…w Bieszczady.

 

Wydawało mi się, że widziałem sporo, a tu dociera do mnie jak niewiele. Nie wiedziałem gdzie szukać, jak patrzeć.

Coraz częściej nachodzi mnie myśl, że zamiast jechać tam, gdzie nie byłem, lepiej poznać to co na wyciągniecie ręki.

Światło, które wypełnia ośnieżony las jest mi tak potrzebne…

 

Dziękuję za wszystkie świąteczne i noworoczne życzenia. Przepraszam, że nie odpisuję na posty i listy. Są takie w których piszecie, że zdjęcia są dla Was jedynym sposobem zobaczenia gór i miejsc, w których bywam. To wzruszające i motywujące. C.d.n.