Blog roku 2005

Archiwum miesięczne

Na Wołtuszowej, Beskid Niski

…pamiętający który zagon kto uprawiał, dźwięk dzwonu z cerkwi i czerwonego kura…

 

W związku z niektórymi komentarzami jakie pojawiły się pod poprzednim postem uzupełnienie

  • Nie wstaje się od od stołu biesiadnego i wychodzi na Świnicę.
  • Do takiej wycieczki trzeba być odpowiednio przygotowanym, buty, odzież, doświadczenie w górach, sprawdzone meteo.
  • Zejście przez Zawrat (nie pierwszy raz) pokonaliśmy odpowiednio ubrani i z należnym temu miejscu respektem i ostrożnością.
  • Dziękujemy za życzenia turystom w górach i tu na blogu oraz za życzliwe, pełne humoru traktowanie.
  • Żałujemy, że nie byliśmy odpowiednio przygotowani do zwyczajowych bram – nie przewidzieliśmy, a szkoda :)
  • Nie było moim zamiarem lansowanie lekkomyślności i brawury.
  • Przepraszam wszystkich, dla których to co napisałem jest oczywiste.