Blog roku 2005

Archiwum miesięczne

w Desznie, Beskid Niski

Lekko na sercu jest patrzeć wiedząc, że nie ma tam tablic zakazujących wstępu, płotów i zasieków, że za chwilę postawię tam stopę. Czasem ze zgrozą myślę, że gdy wszystko już zostanie ogrodzone, nie będzie Mojej Ojczyzny.

 

 

    

 

 
w Bieszczadach

Dziękuję!
Za nogi, które mnie niosą tam gdzie pomyślę, za oczy które widzą wszystkie te cuda i sterują nogami jak i gdzie skoczyć, za ten las… i że go słyszę, za to wszystko za co nie muszę jeszcze płacić, i że się jeszcze wzruszam…
Dziękuję!

W lesie, gdzie nie spodziewałem się spotkać nikogo i niczego, gdzie pozarastały drogi.  Góra  „nie ukrzyżowana” ale opisana, dla wszystkich którzy zechcą tu trafić, wiedząc lub nie czego szukają…

  

 
W Rudawce Rymanowskiej, Beskid Niski.

A Przymiarki cierpliwie czekały na mnie ze swą łagodną linią horyzontu, wyjątkowym światłem, ciszą. To tu jestem u siebie. Witam w domu.