Blog roku 2005

Archiwum miesięczne

  

 

 

 

 

 

 

 

…jak wygląda mgła w lesie… próbuję.

 

 

 

… w biegu pozdrawiam więdnące kwiaty i zielska, sprawiające wrażenie zmęczonych jak ja. Wdzięczny jestem ludziom, którzy nie sprzątnęli ich w imię ładu i porządku…

 

   

 

… jak i tym, którzy pozostawili następnym pokoleniom kapliczkę przytuloną do dębu.

Co zostanie po nas?

 

P.S.

Liżę rany po 35 km treningu, miało być w 3 godz…. więc było. Jeszcze 11 dni. Teraz już nogami spojnie, ale jak uspokoić głowę?

 

P.S.2

Dziękuję za wsparcie, trudno go przecenienić. Informację o moich maratońskich planach umieściłem tu z wyrachowaniem… Pomyślałem, że gdy przyjdzie kryzys, ból, braknie własnej motywacji, przyda się każda pomoc. W końcu napisałem, że pobiegnę…

Teraz walczę z bólem stóp. Może pomogą nowe buty, już jadą. Stare choć wyglądają jak nowe, po ok. 1500 km prawdopodobie straciły właściwości amortyzujące – musze się tego trzymać. Pogoda nie pomaga. Nie lubię upałów, ale 5st. C i deszcz nie zachęca do wyjścia z domu. Problemem jest przemóc się i ruszyć na trasę. Gdy się to uda aura nie ma już większego znaczenia.

Nie czuję się samotnie podczas biegania. Przeciwnie, bieganie to medytacja. Gdy biegnę im bardziej jestem zmęczony tym bliżej mi do Wszystkich.

 

Pozdrawiam serdecznie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

… na Wierchowej, w Beskidzie Niskim, nie musze się spieszyć., mogę czekać aż będzie tak jak ma być.

 

Do maratonu 23 dni, coraz trudniej unieść obciążenia treningowe, radosne bieganie po górach zmieniam w katorżniczy trenig na asflacie. Wytrzymam?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

 

 

 

Wodospady na rzece Soca, Alpy Julijskie, Słowenia