Blog roku 2005

Archiwum miesięczne

Mróz przeplatany deszczem, śladowe opady śniegu. Zafascynowany górami, z pozycji biegającego, fantastyczne tematy rejestruję w pamięci, nie flash, ale tej neuronowej, mojej. Oczywiście żal mi, że nie mam lustrzanki ze sobą, ale bardzo trudno z nią biegać, a bieganie stało się ważne. Dostarcza tlenu do płuc i umysłu, daje ten rodzaju bólu, który polubiłem. „Zaprzyjaźnij się z bólem, a nigdy nie będziesz samotny”. Ktoś przedeptał przede mną te ścieżki…
 

 

 

 

 

Dziękuję za miłe słowa, których tak wiele odebrałem ostatnio…