Blog roku 2005

 

 Bywa, że jednego dnia przeżyjesz tyle, ile normalnie w ciagu miesiaca...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Co nas pcha w takie miejsca?

 

 

 

 

 

 

Sprawdzasz prognozę pogody, komunikaty lawinowe, planujesz trasę, pakujesz się, jedziesz. Do schroniska docierasz przy świetle Księżyca. Nad głową niebo utkane gwiazdami. Jak zawsze ostatnio meteo się sprawdza. Wstajesz jeszcze w nocy, o świcie jesteś na grani. W zatłoczonych podobno górach nie ma nikogo. Zachwycasz się, cieszysz, wzruszasz. Te chwile będą zawsze z tobą, ale nie będziesz syty na długo...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Beskid Niski, Polańska. Szlak Kurierów Beskidzkich Jaga-Kora.

 

 

 

 

Bardzo lubię tę kapliczkę, prostą, zrobioną zapewne z potrzeby serca. Gdy byłem tu pierwszy raz, w latach 80-tych już była.
Koraliki miały intensywny, chyba niebieski kolor.

 

 

 

 

Za każdym razem, gdy pokonuję drogę z parkingu do Bacówki pod Rawką jestem "lekko" pobudzony. Czy będzie dziś "warun"? Tym razem był wystarczająco dobry by podejść i zjechac 12x, co na tę chwilę stało się nieoficjalnym rekordem. Poprzedni należał do Cjanka i wynosił 10x. Rekord z pewnością długo nie przetrwa, więc dokumentuję go sobie (również >> tutaj), by było co wspominać.

P.S.

Jak można było przewidzieć rekord padł. Tym razem Michał z Psychologiem weszli i zjechali 13x. Moja odpowiedź to 15x. Link do traka  >>tutaj

 

Strony

Subskrybuj Pejzaże karpackie RSS