Blog roku 2005

Ciągnie mnie tutaj do Miłkowej, w okolice dawnej jednostki wojskowej, w której spędziłem 9 miesięcy życia jako żołnierz Ludowego Wojska Polskiego. To był 1981 rok. Szczęśliwie zwolnili nas do domu przed stanem wojennym. Nie wszyscy mieli tyle szczęścia. Na przepuski do Rymanowa-Zdroju jeździłem rowerem Wagant. Wtedy też czasem widać było Tatry, ale nie widziałem ich tak dobrze jak teraz. Może jeszcze nie umiałem patrzeć?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Inne góry inny świat i NIE Karpaty, w kontrze do tytułu bloga. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Prezentowałem już ten piękny XV-wieczny obiekt, ale z pewnością warto to powtórzyć w jesiennych barwach. Dodatkową motywacją jest to, że zdjęcia takiego jak to pierwsze pewnie niedługo już nie będzie można zrobić. Na wzgórzu w pobliżu kościółka szybko powstaje nowe osiedle i już teraz trudnno ominąć kable i słupy, a niedługo i te ostatnie działki zostaną zabudowane.

 

 

 

 

 

 

A gdy już z Rozsypańca i Halicza rozpoznasz i nazwiesz szczyty Bieszczadów Wschodnich, Vihorlatu, Tarnicy Rawek i Połonin, Bukowego Berda, Otrytu, Żukowa… a może i Gorganów, Borżawy, Tatr. Gdy napatrzysz się w doliny Wołosatki, Sanu, Terebowca...,  wędrując pod Kopą Bukowską i Krzemieniem nie zapomnij popatrzeć bliżej, pod nogi, na prawo, na lewo, do tyłu, w dół i do góry. Uszczypnij się by mieć pewność, że to ci się nie śni. Zrób tysiąc zdjęć i podziel się tym. Przykryj złe wiadomości płynące zewsząd. Świat ciągle jest piękny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strony

Subskrybuj Pejzaże karpackie RSS